poniedziałek, 9 lipca 2012

Anna Lucci, Prosto i Presto: "Przyjmujemy gości" - Recenzja

Dzięki uprzejmości portalu Polska Gotuje mogę zaprezentować Wam kolejną  zdobycz w mojej kulinarnej biblioteczce;)

Lubicie kuchnie Włoską? Przeraża Was perspektywa zorganizowania przyjęcia? Ta książka jest dla Was, gdyż mamy tutaj zbiór prostych i sprawdzonych przepisów na przyjęcia w prawdziwie włoskim stylu.


Prosto i Presto: " Przyjmujemy gości", to druga książka z serii Prosto i Presto Anyy Lucii. Wcześniej ukazała się pozycja pt:" Włoska kuchnia dla zabieganych", która jest  bestsellerem wśród czytelników, znawców kuchni jak i dziennikarzy kulinarnych. Czy, Prosto i Presto: "Przyjmujemy gości" powtórzy sukces swojej poprzedniczki? Mam nadzieję, że Tak.
Książka ma bardzo ciekawą szatę graficzną, co moim zdaniem jest istotnym elementem każdej książki o tematyce kulinarnej. Jeśli danie pięknie się  prezentuje, jest ładnie "oprawione",  zachęca do dalszego wgłębienia się w lekturę.

Autorka w książce zawarła kwestie z którymi borykamy się niemal wszyscy podczas organizowania przyjęcia, imprezy, spotkania z przyjaciółmi.
Znajdziemy tutaj porady, jak bez większego wysiłku stworzyć idealne przyjęcie, które będą długo wspominali nasi goście. Mało tego, będą rozsławiali nasze potrawy, prosili o rady i przepisy - czyż nie każda z nas, o tym po cichu marzy?
Przejdźmy jednak do meritum, czyli zawartości książki. Tak, więc na początku dowiadujemy się skąd pomysł na książkę:

" Cały smak tkwi w spotkaniu się z przyjaciólmi, żartach,  zwierzeniach, comitivie...
Chyba z takiej potrzeby " bycia razem" powstała w ogóle ta książka "

Następnie autorka zdradza sposób, jak przygotować przyjęcie w dwie godziny:

"(..) Kiedyś, jeśli chciałam zaprosić przyjaciół, wiedziałam, że mam do wyboru tylko dwie opcje. Pierwsza: zamknąć się na dwa dni w kuchni, potem z wywieszonym ze zmęczenia językiem serwować dania. Usłyszeć moc komplementów (pod adresem dań, nie swoim) a po wyjściu ostatniego gościa prosić męża o reanimację. Drugi: skorzystaćzkanapek "samorobiących się" sałatatek, pizzy z gotowego ciasta itp. - ale za to czarować gości dowcipem i usmiechem"

Czytając dalej, dowiemy się, iż istnieje łatwy sposób na przygotowanie idealnego, wręcz wymarzonego przyjęcia. Najważniejsze to planować menu, zakupy. Czytamy jak zapraszać (i kiedy) gości. Zawarte są tutaj, krok po kroku (prowadzi nas dosłownie za rękę) informacje, jak zabrać się do organizowania imprezy, spotkania z przyjaciómi. Autorka podpowiada także, gdzie najlepiej robić zakupy i oszczędzać mimo naprawdę wielkiej ilości zakupów.
Wszystko opisane z poczuciem humoru (płakałam momentami ze śmiechu), nie jest to typowy poradnik, który podczas czytania zanudza nas teorią niemal technicznych wskazówek.
Czytamy z uśmiechem na twarzy,ze zrozumieniem i zapałem do działania!
Książka podzielona jest na działy:
  • Przyjęcie w dwie godziny
  • Przyjęcie krok po kroku
  • Kilka słów o winie
  • Aperitify, czyli coś na przełamanie lodów
  • Przystawki, czyli jak dobrze wystartować
  • Salse -sosy, które pasują do wszystkiego
  • Sałatki, czyli zdrowe kolory
  • Primi piatti, czyli pasta& company
  • Grandi secondi, czyli drugie dania
  • Festa - coś na wyjątkowe okazje
  • Desery - ciastka,owoce i lody
  • Kawa,czyli poranne cappuccino i wieczorne espresso
Każdy powinien znaleźć coś dla siebie.
Książka godna polecenia, brakuje mi tylko podania ilości porcji przy przepisach. Lubię wiedzieć ile, z czego się bierze - tak mała dygresja z mojej strony;)
Życzę przyjemnej lektury, udanego przyjęcia, oraz zadowolenia z siebie - w końcu z tą książką damy radę. Prawda?